Zamek Królewski w Nowym Sączu


      "...Zamek sądecki, przedstawiający dziś smutny widok i opuszczeniem swojem wywierający przygnębiające wrażenie, pamięta w historii swojej czasy inne..."   1
     Te słowa Ignacego Kwiecińskiego, rozpoczynające jego opracowanie "Zamek Królewski w Nowym Sączu" z 1927roku - niestety - do dziś nic nie straciły na aktualności. Zaniedbane, walące się resztki murów i zabudowań; odbudowana po wojnie Baszta Kowalska, dziś popadająca w ruinę - to nie jest obraz, jaki chciałoby się tu oglądać na co dzień.

Historia Zamku

     Miasto - założone w 1292 roku przez króla czeskiego Wacława II na prawie magdeburskim - zaczyna się rozwijać za panowania królów polskich Władysława Łokietka i Kazimierza Wielkiego.
I to właśnie Kazimierzowi Wielkiemu Nowy Sącz zawdzięcza zamek, wały i mury obronne. Budowę zamku - na skarpie tuż u ujścia rzeki Kamienicy do Dunajca - rozpoczęto prawdopodobnie około 1350 roku, w 1394 r. zamek musiał już istnieć, ponieważ przyznano mu dochody z żup bocheńskich.
     Zamek posiadał wieżę, budynek mieszkalny, dwie narożne baszty i przedzamcze.
     Od momentu powstania gościł w swoich murach wiele znamienitych osobistości. Tutaj w 1370 r. powitany został Ludwik Węgierski, przybywający, by objąć tron polski. W 1384 roku na sądeckim zamku przebywała królowa Jadwiga, zdążająca do Krakowa.
W 1409 król Władysław Jagiełło spotykał się tutaj z księciem Witoldem i rycerstwem polskim , by ułożyć plan wystąpienia przeciwko Krzyżakom, zakończony w 1410 r. bitwą pod Grunwaldem. Potem Jagiełło bywał tu jeszcze wielokrotnie.
     Król Kazimierz Jagiellończyk przysłał tu swych synów, którzy w latach 1469 - 1470 przebywali na sądeckim zamku. Opiekę nad nimi sprawowali - Jan Długosz i Filippo Buonaccorsi-Kallimach.
     Po raz pierwszy zamek uległ zniszczeniu w 1511 roku, podczas pożaru miasta. Odbudowywany przez sądeckich starostów Piotra Odnowskiego i Jana Pieniążka herbu Odrowąż.
Lecz pożar w 1611 zniszczył zamek i miasto po raz wtóry. Tym razem odbudowuje go starosta Sebastian Lubomirski wraz z synami nadając mu renesansowy styl według projektu włoskiego architekta Macieja Trapoli.
     Od czasów Lubomirskich nowosądecki zamek był siedzibą starostów grodowych, podstarościch i sędziów grodzkich.
     27 września 1655 roku król Jan Kazimierz uchodzący przed Szwedzkim "potopem" zatrzymał się na zamku wraz z dostojnikami i skarbem królestwa. W październiku 1655 zamek zajęli Szwedzi , wyparci z niego (i z miasta) w dniu 13.12.1655 roku.
     W 1683 roku witany był tutaj - wracający z pod Wiednia - król Jan III Sobieski wraz z królową Marysieńką.
     I od tego mniej więcej momentu datuje się schyłek świetności nowosądeckiego Zamku. Kolejny pożar zamku w roku 1768 spowodowany przez przebywających na nim Konfederatów Barskich, i powtórzony w 1769 roku dokończył dzieła zniszczenia. Pomimo wielu prób odbudowy nigdy już nie odzyskał swojej dawnej świetności.
     Około 1840 roku częsciowo odremontowany zamek przeznaczono na koszary, w 1846 roku znajdowało się w nim więzienie polityczne, służył później wojskom rosyjskim (podczas ich marszu na Węgry), potem wojskom austro-węgierskim (20 pułk piechoty) jako magazyn mundurów i broni.
     W 1938 r. otwarto w odbudowanych murach zamku Muzeum Ziemi Sądeckiej. W czasie niemieckiej okupacji zamek zamieniono w koszary wojskowe. Tuż przed wkroczeniem wojsk radzieckich w piwnicach zamku zaczęto gromadzić prawdopodobnie materiały wybuchowe i amunicję. Jednak ze względu na szybkie zbliżanie się jednostek Armii Czerwonej wojska niemieckie rozpoczęły wycofywanie się w kierunku Słowacji.
     18 stycznia 1945 r. o godz. 5.20 rano Zamek wyleciał w powietrze, wysadzony przez partyzantów z sowieckiego zgrupowania mjr. Iwana Zołotara, a dzień później w Nowym Sączu niemiecki Wehrmacht zastąpili radzieccy żołnierze.
     Trudno tym samym na wysadzenie zamku patrzeć inaczej, jak na jeden z aktów barbarzyństwa, jakże często fundowanych nam przez sowietów, gdyż zniszczenie zamku w żaden sposób nie mogło się przyczynić do szybszego wyzwolenia miasta z pod okupacji niemieckiej.
Absurdalne wydają się być również teorie, według których Niemcy gromadzili materiały wybuchowe w celu zniszczenia Nowego Sącza.
     W latach pięćdziesiątych XX wieku zrekonstruowano Basztę Kowalską oraz fragment murów zamkowych.
     "...Dziś niema tu prawie śladu dawnej świetności, wszystko zniszczone, niema gmachów rezydencyjnych starostów grodowych, jak i komnat zniszczonych ostatecznie w r.1768.
     Mimo woli przypomina się stary wiersz Naruszewicza, napisany pod wrażeniem pustki i ciszy w królewskim niegdyś zamku:
Świetny przybytku, gdzie przed laty
Wielowładne jaśniały królów Majestaty...
Dziś miasto pierwszej chluby -
Nieme tylko zawierasz kamienie. ..."
   2

           


Bibliografia:
-   I.Kwieciński "Zamek Królewski w Nowym Sączu"     Druk R.Pisza w Nowym Sączu 1927 (reprint - wyd.Ruthenus - Krosno 1995)
-  "Dzieje Miasta Nowego Sącza" - Praca zbiorowa -    tom I, II, III   Wydawnictwo Secesja 1993
-   http://www.nowysacz.pl/zamek-krolewski-ruiny-opis - stan na 15.02.2012

Cytaty:
1,2 I.Kwieciński "Zamek Królewski w Nowym Sączu"     Druk R.Pisza w Nowym Sączu 1927 (reprint - wyd.Ruthenus - Krosno 1995)
Fotografie:
- kolorowe - Przemysław Klimala, ryciny pochodzą z I.Kwieciński "Zamek Królewski w Nowym Sączu"     Druk R.Pisza w Nowym Sączu 1927 (reprint - wyd.Ruthenus - Krosno 1995) pozostałe - skany przedwojennych pocztówek z widokami Nowego Sącza.