100 rocznica Bitwy Marcinkowickiej 1914 - rekonstrukcja.

Rekonstrukcja bitwy pod Marcinkowicami z 1914r

Marcinkowice - 26.10.2014


     26 pażdziernika 2014, na kilka tygodni przed setną rocznicą Bitwy pod Marcinkowicami odbyła się na polach koło lasu Pasternik rekonstrukcja stoczonych tutaj walk.
     Impreza rozpoczęła się mszą świętą w kościele w Marcinkowicach, po której na Cmentarzu Legionistów odbył się Apel Poległych, a w oddanym do użytku Dworku Morawskich należącym do Zespołu Szkół im. Władysława Orkana, otwarto po latach Izbę Pamięci Legionistów. Znalazły w niej miejsce eksponaty dotyczące historii Marcinkowic i Sądecczyzny oraz samej bitwy, przez niemal 40 lat zbierane przez twórcę i wieloletniego opiekuna Szkolnego Muzeum Historycznego p. Józefa Gościeja.
A po godzinie czternastej, w słoneczne niedzielne popołudnie kilka grup rekonstrukcji historycznych miało okazję zaprezentować swoją wiedzę i kunszt bojowy, odgrywając sceny potyczek, stoczonych tutaj 5-6 grudnia 1914 roku przez oddziały dowodzone przez komendata Józefa Piłsudskiego i wojska 8 Korpusu Rosyjskiego i Kozaków Dońskich.
     Spory fragment łąki pocięty liniami okopów, stanowiskami artylerii polowej, szpitala polowego i punktu dowodzenia został szczelnie otoczony widzami, którzy przez prawie dwie godziny mogli oglądać dobrze przygotowane i przeprowadzone widowisko.
     Rekonstrukcja rozpoczęła się klasycznie - odprawa i rozprowadzenie oddziałów, przygotowania do bitwy, rozpoznanie i ataki prowadzone ze zmiennym szczęściem przez obie strony. Taki "kontredans", o którym pisał Józef Piłsudski. I w końcu zdecydowany atak "Rosjan" i wycofanie się "polskich" oddziałów. Wszystko to przy sporym udziale efektów pirotechnicznych (wybuchy granatów, strzały z armaty i moździerza, serie z karabinów maszynowych, dymy), które dodawały realizmu placowi boju.
     Szkoda tylko, że zabrakło spikera, który w trakcie rekonstrukcji objaśniałby widzom, co w danym momencie mogą obserwować.
Sprawdziło się to i w rekonstrukcjach pod Gorlicami i w Krakowie. Szkoda, tym bardziej, że sprzęt nagłaśniający był rozłożony...
     Po zakończeniu pokazów można było zwiedzić "pole bitwy" oraz szpital polowy, porozmawiać z rekonstruktorami, którzy chętnie dzielili się swoją wiedzą na temat historii odtwarzanych przez siebie oddziałów.
     A udział w tej marcinkowickiej inscenizacji wzięli udział członkowie między innymi:
           - GRH z Polskiego Towarzystwa Historycznego, oddział w Nowym Sączu,
           - GRH „71 Bielewski Pułk Piechoty”z Lublina, odtwarzająca oddziały rosyjskie,
           - GRH ,,Pod obcymi sztandarami" z Lublina i Rzeszowa odtwarzająca 69 Riazański Pułk Pieszy,
           - GRH „14 Pułk Strzelców Syberyjskich” z Przasnysza,
           - GRH „72 Tulski Pułk Piechoty” z Sandomierza,
           - GRH „Powstaniec Śląski” z Sosnowca, odtwarzająca oddziały Legionów Polskich,
           - GRH „II Brygada Legionów Polskich” z Bochni, odtwarzająca oddziały Legionów Polskich,
           - przemyska GRH „Artyleria Przemyśl”, GRH „Artyleria Kraków, oraz GRH „Gorlice 1915”,
     Uczniowie Zespołu Szkół im. Władysława Orkana w Marcinkowicach kierowali ruchem i zawiadywali parkingami, pilnowali stref dla widzów, a na zakończenie całości częstowali wszystkich chętnych grochówką i gorącą herbatą.
     Całość opracował Paweł Terebka z Polskiego Towarzystwa Historycznego (oddział w Nowym Sączu), który również czuwał nad przebiegiem imprezy. Dopisała pogoda, dopisało ok. 1500 widzów, którzy obejrzeli bliskie spotkania z historią.
I był to chyba najlepszy z możliwych pomysłów na uczczenie tej rocznicy. Ilość zaangażowanych ludzi i środków przyniosła doskonały efekt, a zdobyta w taki sposób wiedza historyczna i doświadczenie - szczególnie przez młodzież - procentować będzie przez wiele kolejnych lat, a może i wiele kolejnych imprez.

Przygotowania do bitwy.

Walki na polach wsi Marcinkowice.

Zwycięzcy, zwyciężeni - czyli czas dla publiczności...