Samolot myśliwski RWD-25

Skala 1:33    wyd.CardPlane   opracowanie: Lech Kołodziejski

     Model przedstawia prototyp samolotu myśliwskiego, opracowywanego przed wojną w zakładach DWL. Samolot miał być prosty w budowie i łatwy w obsłudze. Jego zadaniem miały być starty alarmowe i przechwytywanie samolotów nieprzyjaciela z wykorzystaniem przewagi wysokości. Samolotu nie zdążono wyprodukować przed wojną, pozostał tylko w fazie planów.

     Model jest prosty i łatwy w budowie, a to za sprawą przejrzystych rysunków montażowych, jak i dobrego spasowania części. Swój model wydrukowałem na zwykłej "plujce" (Lexmark Z 612) na kartonie ok.160g (właściwościami przypomina półmatowy papier foto), nie zabezpieczałem żadnym lakierem. Sporą uwagę trzeba poświęcić, aby poprawnie zbudować skrzydła. Główne problemy dotyczą szkieletu. Dźwigar był troszkę za długi. Ale jego skrócenie nie stanowi problemu. Zresztą - szkielet dopasowujemy do poszycia, a nie odwrotnie. Trzeba też zwrócić uwagę na poszycie skrzydła - (cz.30,31,32 oraz wręgi 27,28 ) - kilkukrotne przymierzenie jest bardzo wskazane. Części poszycia pasują, trzeba tylko przeszlifować wręgi tak, by końcówka skrzydła wyszła gładka. U mnie skrzydło zostało wyrównane przez podwójne naklejenie części 31. I ostatnia sprawa ze skrzydłem - musiałem lekko pogłębić wcięcie poszycia skrzydła przy kadłubie, by otrzymać odpowiedni wznios. Pozostałe części modelu doskonale do siebie pasują.

     W modelu lotki w skrzydłach, ster kierunku oraz stery wysokości wykonane są jako osobne elementy. Warto popracować nad kabiną - jest mocno przeszkolona i widać całe wnętrze. Takie szczegóły, jak pasy na fotelu pilota powinny być już standardem. Tym bardziej, że z reguły w modelach są do wykonania dużo mniejsze elementy. "Swoją" kabinę wzbogaciłem jeszcze o imitację kratownicy kadłuba widocznej na burtach, bardziej "skomplikowany" drążek (spusty km-ów) i "przeszklone" zegary. No i o owe wspomniane pasy. Lufy karabinów "wytoczyłem" na wiertarce z wykałaczek, rozwierciłem tłumiki płomienia i całość pomalowałem "gun metalem". Koła szlifowane również na wiertarce i pomalowane czarną plakatówką. Na modelu przetestowałem też wykonanie wgłębnych linii podziału blach oraz nitowanie.

      Model w malowaniu z tak popularnej na Zachodzie serii "co by było, gdyby..." nosi barwy 142 Eskadry Myśliwskiej i przedstawia samolot, którym miałby latać S.Skalski...
Model jest darmowy. Można go ściągnąć ze strony wydawnictwa CardPlane: www.modele-kartonowe.com i wydrukować.