Samolot myśliwski PZL P.11c

Skala 1:33     wyd.Mały Modelarz     opracowanie p.Mistewicz

     Wysoki poziom "małomodelarzowego" płaszczaka zagwarantowało już na wstępie nazwisko autora, p. Pawła Mistewicza. I faktycznie opracowanie jest po prostu świetne. Opracowanie, ale nie druk.
Problem z drukiem polega na fioletowych przebarwieniach na grzbiecie kadłuba i innych miejscach, jak również na różnych odcieniach khaki na segmentach kadłuba i skrzydach...

     Sam model skleja się doskonale. Świetny, czytelny opis sklejania krok po kroku, duża ilość także czytelnych rysunków złożeniowych (w sumie po dwie strony rysunków i tekstu).

      Części wydrukowane są na czterech arkuszach A4. Samolot można wykonać w wersji "normalnej" ;), można sobie też utrudnić życie, ale i upiększyć model wykonując "ruchome" lotki i stery. Zresztą nie stanowi to żadnego problemu. W mojej "pezetelce" od podstaw wykonałem tylko kabinę pilota: kratownicę, podłogę, pasy pilota, karabiny maszynowe, wszystkie dźwignie i linki. W kaburze jest oczywiście rakietnica.

     Zegary "przeszkliłem" nakładając "mikrokropelki" Clear'a Humbrola. Na anteny zostały wyciągnięte nici z pończochy, kaemy w skrzydłach zostały wykonane z igły lekarskiej ciasno owiniętej paskiem kalki technicznej, a kaemy kadłubowe wytoczone zostały z wykałaczek z wyfrezowanymi otworkami imitującymi osłonę lufy. Wszystkie przemalowane metalizerem Humbrola i wypolerowane.

     Praca z takim modelem to czysta przyjemność. Wszystko pasuje, wszystko zgadza się z oryginałem, planami i historią :) Sam model nosi barwy 113 Eskadry Myśliwskiej i przedstawia maszynę por. Hieronima Dudwała, który we Wrześniu 1939r. zestrzelił cztery niemieckie samoloty.