XXIV Konkurs Modeli Kartonowych i Plastikowych ŚRUBKA 2013


ŻYWIEC 12-14.04.2013

     Wiosna w tym roku przyszła późno, ale cieszyć się należało, że w ogóle przyszła :)
W słoneczną, kwietniową niedzielę wpadliśmy z żoną na pomysł, by wybrać się na przejażdżkę. Trasa taka, żeby się nie przemęczyć, coś zobaczyć, wstąpić na kawę i wrócić wieczorem. Jakoś rozmowa zeszła na temat konkursu w Żywcu, trasa w tamtym kierunku malownicza, więc - czemu nie. Odległość od Sącza faktycznie niezbyt wielka - około 130km. A, że w Żywcu nigdy jeszcze nie byłem, opinie o konkursie słyszałem same pozytywne, zdjęcia z poprzednich imprez zachęcały - więc jechałem z tym większą ochotą.
     Dojazd na miejsce łatwy, w dużym budynku Domu Kultury na wejściu powitała nas szatnia zajęta przez sklep modelarski. W kolejnych salach - modele kartonowe. Samoloty, pancerka, rakiety, okręty i kilku "krzyżaków". Obok - sala z kolejnymi stoiskami giełdy.
Można było poprzebierać i nawet najbardziej wybredny "kartoniarz" znalazłby coś dla siebie. Przyjemna rozmowa z p.Michałem Grabowskim, projektantem i właścicielem firmy ModelHobby, prezentującym opracowania swoich kartonowych modeli (kilka z nich można było zobaczyć wśród modeli na wystawie), po której… zostałem ze Spitfire'm w rękach. I to plastikowym - pięknym "Hellerem" z 1972 roku :)
     Kolejna sala, a w niej kilka dioram i winiet, oraz duża makieta kolejki w skali TT. A w sali kinowej trzy duże stanowiska z modelami plastikowymi. Osobno okręty i figurki, osobno pojazdy i broń pancerna, osobno lotnictwo.
Sporo miejsca dla zwiedzających i modeli, sale dobrze oświetlone zachęcały do oglądania (choć w niedzielę około południa zwiedzało tylko kilka osób). A na zewnątrz - budka z hamburgerami, frytkami i kawą/herbatą. Czyli - w jednym miejscu coś dla ducha (modelarskiego) i ciała.
     Do obejrzenia było około 250-300 modeli. Co ciekawe - modele kartonowe prezentowały (moim zdaniem) znacznie wyższy poziom, niż plastikowe. W modelach plastikowych dominowała skala 1/72. Może ze względu na dużą ilość startujących młodzików i juniorów? Bo poziom ogromnej wiekszości z nich był... Hmmm... wyglądały często, jak pierwszy model sklejany przez dziecko na pięć minut przed imprezą... Gdyby jeszcze modele młodzików i juniorów oddzielić od seniorów... A tak - tych kilka ładnie wykonanych - ginęło pomieszane z klasami młodzik/junior.
     Mam wrażenie, że kryzys po wielu latach dotknął i tą imprezę. Oby było to przejściowe. Bo za rok - srebrne gody :)
Może jakiś odrdzewiacz na tą "Śrubkę", lub żywiecka mineralna woda coś poradzą?... Bo szkoda by było...

     Może trochę zdjęć prezentowanych poniżej przybliży "żywiecki" klimat.