Pola Chwały 2016

Niepołomice - 24-25.09.2016


     Impreza odbywająca się w Niepołomicach od kilkunastu już lat gromadzi przez dwa dni setki ludzi kochających historię, poznających historię, odtwarzających historię.
     Co roku wokół zamku swe namioty rozbijają grupy ludzi najwierniej jak to tylko możliwe odtwarzających postacie i sceny historyczne. Od czasów wielkiego Rzymu, przez Średniowiecze, Wiosnę Ludów, I wojnę, II wojnę, po czasy jak najbardziej współczesne. Nikogo tu nie dziwi amerykański marines pijący kawę z damą dworu Ludwika XVI, czy wiking wymieniający się bojowym doświadczeniem z rosyjskim „afgańcem”. A zwolennik hasła "Ceterum censeo Carthaginem delendam esse" dodaje po cichu "...i UE też... " :).
Pokazy walk, parady ułanów, turnieje rycerskie, wystawy sprzętu domowego i codziennego użytku, defilady, wystawy broni, mundurów.
Kilkanaście odczytów, spotkań, koncerty, konferencje naukowe. Do tego wszystko tu można dotknąć, przymierzyć, a właściciele-rekonstruktorzy z chęcią i znajomością tematu dzielą się wiedzą odpowiadając na setki pytań, pokazując wszystko od podszewki, częstując chlebem (i pomidorami :)), pozując do fotografii.
     Jest oczywiście jarmark, na którym można się najeść, napić, odziać od stóp do głów oraz uzbroić. W komnatach Zamku dziesiątki sympatyków i fanatyków gier RPG może poużywać kostek, kart, plansz, figurek, a przede wszystkim wyobraźni. Obok siebie funkcjonują bezproblemowo ci grający we „Wrzesień 1939”, jak i zwolennicy różnych odmiany Warcrafta i innych gier planszowych. Przy czym nierzadko plansze mają kilkanaście metrów kwadratowych. A gry - w całości lub w elementach - można kupić potem na miejscu.
     W Niepołomicach podczas Pól Chwały swój kącik ma też konkurs-wystawa modelarska. Dosłownie kącik... Mała salka w końcu Zamku, kilka stolików, kilkadziesiąt modeli... i tyle... Aż żal, że – pomimo bardzo dużej ilości zwiedzających – to tylko ubogi Kopciuszek przy całej tej imprezie... Szkoda...
Wiem, że jedna osoba może i wszystkiego nie udźwignie... Może jednak warto zaprosić do współpracy modelarzy choćby z pobliskiej, krakowskiej "Grupy B", którzy mają doświadczenie w organizacji dużych imprez modelarskich?
To miejsce i ten "segment" Pól Chwały aż się prosi o poważne zagospodarowanie...
Bo póki co żal... nie tylko serce ściska...
I to chyba był dla mnie jedyny mały zgrzyt na tej wielce ciekawej imprezie. Może za rok..